niedziela, 22 sierpnia 2010

Budowniczyni zamków piaskowych... wersja supernowa - basen zamiast dziedzińca... :)

niedziela, 8 sierpnia 2010

Niby... :)

Niby poważnie... a na głowie ślimaczki... :)

wtorek, 3 sierpnia 2010

Zaprawy... :)

Zaprawy ogórasowe i nie tylko... :)

sobota, 31 lipca 2010

Sieć na Kropki :)

Parkowa siecio-siatka stworzona dla "wygimnastykowania" małych Kropek...

piątek, 30 lipca 2010

Golf kropkowy... :)

Golf to nie tylko bluzeczka, która wydłużona w swym kroju miękko otula szyję :), to także (wg. słownika) sport, uprawiany na otwartych trawiastych terenach, polegający na wrzucaniu małej piłeczki do niewielkich otworów w ziemi, przy pomocy uderzeń specjalnymi kijami... Akurat na trawie?! Ja świetne radzę sobię w domowo-dywanowych warunkach :)

czwartek, 15 lipca 2010

wtorek, 13 lipca 2010

piątek, 25 czerwca 2010

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Majster Kropka :)

czyli... w poszukiwaniu papy termozgrzewalnej wierzchniego krycia :)

niedziela, 6 czerwca 2010

środa, 26 maja 2010

Na-działkowy pomocnik... :)

Misja specjalna: przenoszenie i układanie kamyczków i kamulców... :)

wtorek, 25 maja 2010

niedziela, 16 maja 2010

czwartek, 25 marca 2010

Na-rowernie... :)

A co mi tam... pochwalę się... mój nowy nabytek... większa wersja... śmiga że hoho... :)

sobota, 6 marca 2010

Poszukiwania... :)

"Mamo... mamo - szukaj mnie... schowam sie pod stół" :)

wtorek, 29 grudnia 2009

Zabałwanowanie... :)

Masowa produkcja bałwanków zwanych "im więcej kulek tym lepiej"... :)

niedziela, 20 grudnia 2009

Podstolniczki... :)

Hm... tak wygląda popularny "mini domek" :)... w wersji: stół, kanapa, 6 krzeseł, narzuta, 3 koce, kilka poduszek... i my :)

niedziela, 13 grudnia 2009

One... two... three... :)

Tak tak, wiem... już mi mówiono... podobno na tym zdjęciu widać pewne szczególne podobieństwo... tak... zdecydowanie cała mamusia... ze słownikiem w ręku...:)

niedziela, 6 grudnia 2009

Żarłoki bułeczkowe... :)


Gołąbki tego dnia były naprawdę głodne... a ja z przyjemnością "pozbyłam się" 2 bułeczek... :)

czwartek, 26 listopada 2009

Pokropkowany stwór...

...tam na moim paluszku mały stwór, który tak jak ja bardzo lubi kropki... :)
Bo podobno "Biedroneczki są w kropeczki... i to chwalą sobie..." :)

poniedziałek, 16 listopada 2009

Za-chwyt kropkowy... :)

Tak się robi zakupy - patrzcie i zapamiętajcie... ta pozycja, ten wzrok, te ułożenie rąk... :) znaczą tyle co: "Wybijcie sobie rodzice z głowy, że odłożę tą lalę z powrotem na półkę... co to - to nie!" :)

piątek, 6 listopada 2009

Następczyni... :)

Kropeczkowa następczyni mamy... to samo miejsce... to samo krzesło... ten sam fortepian... tylko zdjęcie z innej strony... no i czas jakiś inny... ale może kiedyś... mała pianistka... kto wie... :)

czwartek, 5 listopada 2009

samo-się... :)

Hmmm... Jakoś mama nie chciała mi uwierzyć, że ten bałagan to tak... samo-się stał... :) No może faktycznie troszkę przez samosię Zosię sie stał... :)

środa, 4 listopada 2009

Z wizytą u wiewiórek...:)

Zdobywczyni parkowego szczytu (Wadowicki Park - Kopiec Mickiewicza)...
Niby bywałam już na wyższych górach... ale w mroźny poranek zdobycie i tegoż szczytu jest niezłym wyczynem...:)
A tarzanie się w świeżo opadniętych z drzew liściach... to dopiero wyczyn...! i przyjemność - ma się rozumieć! :)

środa, 7 października 2009

Latarkomaniak podkołderkowiec... :)

Podwaliny pod nazewnictwo botaniczne położyli uczeni greccy i rzymscy. Ich praktyczne obserwacje i opisy przyrody kontynuowano potem w klasztorach i na uniwersytetach europejskich, gdzie język łaciński był powszechny. Używany dzisiaj binominalny system nazewnictwa powstał jednakże pod wpływem sławnego, osiemnastowiecznego szwedzkiego botanika Karola Linneusza (1707-1778).
Oto propozycja nowego gatunku zapisana w Linneuszowskiej nomenklaturze binominalnej:
Latarkomaniak podkołderkowiec Kropeczka Z. ... :)