piątek, 11 lutego 2011

Wierszowato... Stefek Burczymucha :)

Wieczorową porą, w łóżeczku, pół-śpiąco... Ja - poetka :)
ps. obraz czarny... ale dźwięk ważny :)

niedziela, 22 sierpnia 2010

Budowniczyni zamków piaskowych... wersja supernowa - basen zamiast dziedzińca... :)

niedziela, 8 sierpnia 2010

Niby... :)

Niby poważnie... a na głowie ślimaczki... :)

wtorek, 3 sierpnia 2010

Zaprawy... :)

Zaprawy ogórasowe i nie tylko... :)

sobota, 31 lipca 2010

Sieć na Kropki :)

Parkowa siecio-siatka stworzona dla "wygimnastykowania" małych Kropek...

piątek, 30 lipca 2010

Golf kropkowy... :)

Golf to nie tylko bluzeczka, która wydłużona w swym kroju miękko otula szyję :), to także (wg. słownika) sport, uprawiany na otwartych trawiastych terenach, polegający na wrzucaniu małej piłeczki do niewielkich otworów w ziemi, przy pomocy uderzeń specjalnymi kijami... Akurat na trawie?! Ja świetne radzę sobię w domowo-dywanowych warunkach :)

czwartek, 15 lipca 2010

wtorek, 13 lipca 2010

piątek, 25 czerwca 2010

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Majster Kropka :)

czyli... w poszukiwaniu papy termozgrzewalnej wierzchniego krycia :)

niedziela, 6 czerwca 2010

środa, 26 maja 2010

Na-działkowy pomocnik... :)

Misja specjalna: przenoszenie i układanie kamyczków i kamulców... :)

wtorek, 25 maja 2010

niedziela, 16 maja 2010

czwartek, 25 marca 2010

Na-rowernie... :)

A co mi tam... pochwalę się... mój nowy nabytek... większa wersja... śmiga że hoho... :)

sobota, 6 marca 2010

Poszukiwania... :)

"Mamo... mamo - szukaj mnie... schowam sie pod stół" :)

wtorek, 29 grudnia 2009

Zabałwanowanie... :)

Masowa produkcja bałwanków zwanych "im więcej kulek tym lepiej"... :)

niedziela, 20 grudnia 2009

Podstolniczki... :)

Hm... tak wygląda popularny "mini domek" :)... w wersji: stół, kanapa, 6 krzeseł, narzuta, 3 koce, kilka poduszek... i my :)

niedziela, 13 grudnia 2009

One... two... three... :)

Tak tak, wiem... już mi mówiono... podobno na tym zdjęciu widać pewne szczególne podobieństwo... tak... zdecydowanie cała mamusia... ze słownikiem w ręku...:)

niedziela, 6 grudnia 2009

Żarłoki bułeczkowe... :)


Gołąbki tego dnia były naprawdę głodne... a ja z przyjemnością "pozbyłam się" 2 bułeczek... :)